Oddam kota w dobre łapy

Oddam kota w dobre łapy

W domu pierwsze emocje związane z kotem trochę opadły. A ja nadal za nim nie przepadam. Drapie mnie po nosie i gryzie po piętach. A kiedy już właściwie mam ochotę się z nim bawić, to chowa się w ciemnej dziurze. Nie mogę go tam dostać i się wkurzam. Zaczynam szczekać i wtedy mama krzyczy, żebym przestał. Robi się zamieszanie a mnie wyrzucają z pokoju i koniec zabawy. Ciągle nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Czemu ten kot pojawił się u nas w domu. Byłem jedynym zwierzakiem (rybek nie liczę) i nie ukrywam, że bardzo mi to odpowiadało. Ustawiłem sobie rodzinkę już dość dobrze. Dawali co niezłe kąski, wszystkie najlepsze miejsca na kanapach były moje. Nie musiałem się z nikim dzielić. Szczególnie uwagą i czasem rodziców.

Teraz to się zmienia. Jest to drugie. Chociaż mama mówi, że nie mogę narzekać bo większość czasu spędzają ze mną. A jak zapominają zwracać na mnie dostatecznej uwagi, to zaraz wynajduję coś co można delikatnie nadgryźć i znów jest po staremu. Nawet od jakiegoś czasu mogę spać z nimi w łóżku (ale to osobna historia).

Ale kota już chyba nie będą chcieli oddać, więc muszę się przyzwyczaić. Łatwo nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: