Browsed by
Kategoria: przemyślenia własne

Aż tatu???

Aż tatu???

U nas albo nic się nie dzieje, albo bardzo dużo. Zwykle jest nic, nic, nic aż nagle dużo i potem znowu nic. Ale ze wszystkiego staram się wyciągać naukę (w sensie korzyść dla siebie, tak jak wyciąga się smaczki z kieszeni, bułkę z chlebaka, wędlinę z talerza czy pączka z ręki mamusi). Tak więc niedawno było to dużo i wtedy poznałem nowe słowo.

Read More Read More

Jest afera

Jest afera

Ale się dzisiaj zbulgotałem… Zblenowałem?… No, wkurzyłem.

Tego się po nich nie spodziewałem. No wprawdzie cośc tam mama przebąkiwała, że przesadzam. A ja się pytam: Co? Nic nie przesadzałem, od jej kwiatków trzymam się z daleka (z jednym małym wyjątkiem ale on sam włazi mi do paszczy). Więc nie rozumiem tych insymulacji. Czy coś.

Read More Read More

Wakacyjne refleksje 2

Wakacyjne refleksje 2

ewaMój małż pojechał z Lindem na wakacje. Sami, beze mnie. Na początku zaprotestowałam. No bo jak to tak, zostawią mnie tu samiuteńką. Ale po namyśle, doszłam do wniosku, że to nawet dobry pomysł. Ja też będę miała wakacje od nich. Odpocznę, mimo że będę chodzić do pracy. Więc jak ustaliliśmy tak zrobiliśmy.

Read More Read More